TURNIA
Każdy wolny weekend staramy się spędzać w naszych polskich Tatrach. Zarówno my jak i nasza córka uwielbiamy „górskie klimaty” .
Wracając do domu, aby uniknąć niedzielnych korków, zawsze jedziemy starą, sprawdzoną boczną drogą, biegnącą przez kilka podhalańskich wsi. W jednej z tych wiosek widzieliśmy mocną sukę, z przepiękną podhalańską głową. Nigdy jednak nie mieliśmy odwagi aby zatrzymać się i porozmawiać z właścicielami.
Aż pewnego dnia, widząc gospodarza niosącego jedzenie „owczarowi”, postanowiliśmy zobaczyć sukę z bliska. TURNIA, bo tak mówił do niej gospodarz, wyglądała imponująco. Również jej zachowanie bardzo nam się spodobało. Była miła, spokojna a w jej oczach zobaczyć można było bijące od niej ciepło.
Po krótkiej rozmowie Góral zapytał: cyt.”Podobo sie? Jak kcecie to zabierojcie bo jo muse mieć psa, co piknie sceko!” .
I tak TURNIA trafiła do naszego domu.
Od samego początku nie spuszczała z oczu naszego RUMA i wybrała go na swojego kompana. Do dziś są nierozłączni i śpią zawsze przytuleni do siebie. Owocem ich miłości są: NISZA Nutrena mieszkająca na Podhalu, PASTUSZEK Nutrena z Opolszczyzny i NOSAL Nutrena z Włoch, które z bardzo dobrym skutkiem rozpoczęły już swoją karierę wystawową i hodowlaną. Synem TURNI jest także nasz MORES Nutrena, w którym także pokładamy duże nadzieje wystawowe i hodowlane.